Trójmiejska Akcja Kobieca

Temat: Dylatacja w ścianie z klinkieru
A plamy Ci nie zostały po tym oleju? Klinkier jednak ma pewną nasiąkliwość i mogą zostać.
Ja murowałam detale z klinkieru, zwykła zaprawą i dbałam o dobre suszenie ściany, to podstawa, bo inaczej wilgoć wyłażąca ze ściany wyciągnie też sole (soli chloru niestety nie da się do końca usunąć). Wykwity da się usunąć, rozcieńczonym kwasem solnym, tylko uwaga na oczy i skórę, kwas mocno "dymi"...
Swoją drogą ciekawe ile by kosztowała taka ściana na destylowanej wodzie :wink:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=553



Temat: Studentki 2009 ruszaja na podbój męskich serc czyli spamerskie WieśParty część III
Dot.: Studentki 2009 ruszaja na podbój męskich serc czyli spamerskie WieśParty część
  Cytat:
Napisane przez Zuza229 (Wiadomość 15365178) Wlasnie wrocilam z lidla:D I mam takie pytanie... Kolo szafy staly skorzane buty a na szafce stala patelnia z olejem... CO najdziwniejsze po jakies 3 minutach patelnia spadla... Nie wiecie jaj mozna usunac te plamy?? Bo buty kupila tydzien temu za 200zl;/ I szkoda Raczej ciężko i jesli to jakaś jasna skóra to bedzie niestety widac
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=375233


Temat: Marcowiątka 2009 i mamusie
Cytat:
Napisał shelion :( Rany, u Ciebie i Kasi to chyba gorzej jak u mnie dziś ze spaniem...
A co wysypki, ja bym odpuściła sterydy :Niepewny: Tak myśle, bo ktos mi na moim wątku o wysypce pisał *(no chyba, ze któras z Was tutaj), ze to osłabia skórę i łatwiej się potem znow pojawia
A wiesz od czego to? Alergia czy co? Bo najlepiej jak się przyczyną zajmiesz, to objawów nie trzeba będzie leczyc.
Ja np Emolium zaczęłam zamiast sterydów używac i już widzę poprawe
A co do przyczyn patrze co mu szkodzi - jajko na pewno. Dalej będziemy sie z mężem przyglądac. I proszek wkróce zmieniam na Yelp. Ponoc dla alergikow lepszy.
tez nie bylam przekonana do tych stertdow, dluzsze stosowanie moze pozostawic blizny, dlatego stosuje je gora 3 dni i robie przerwe, oprocz tego kilka razy w ciagu dnia smaruje diprobase-specjalny krem co na recepte dostajemy, dzialanie podobne do emolium, bardzo tlusty jak olej, wczeniej ciezko bylo mi usunac te plamy bo powstawaly one w zagieciach skory na szyji gdzie powietrze prawie wogole nie docieralo i skora nie oddychala, teraz Marika poszla troche w gore i skora juz jej sie tam nie zagina i duzo lepiej wyglada (mniej plam, w zasadzie teraz tylko 3-wczesniej cala szyje miala w plamach) ale i tak nie jest dobrze. Ona ma stwierdzona egzeme, ponoc z niej wyrosnie tak mowi lekarz, syn tez mial i wyrosl (ale nie wiem czy nie przez zmiane klimatu, po przyjezdzie do uk wszystko mu zeszlo).
Proszek ciagle ten sam, jajko dostaje bardzo rzadko, nie zaobserwowalam aby bardziej ja wysypalo, od lekarza uslyszalam, ze taka jej uroda, szkoda tylko, ze to niezbyt estetycznie wyglada w fazie szczytowej:Foch:
teraz wlasnie czekam na ta faze szczytowa i do lekarza bo z takimi plamami jak ma teraz to nic nie wskuram, no i ciekawa jestem co mi tym razem powie i przepisze.
najdziwniejsze jest to, ze one sa ciagle w jednym miejscu, tylko na tej szyji:Hmmm...:
ale chyba zaryzykuje, zmienie proszek, chociaz i tak uzywam dla dzieci, jajka nie bede dawala, banana i nie wiem czego jeszcze:Hmmm...:
Moze napisze ci co ona je a ty mi napiszesz co wyprowadzic z diety:Hmmm...:
Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=196011


Temat: Choroby kasztanowców
znalazłam tylko to:

Czekoladowa plamistość liści
Drugą epidemią dosięgającą kasztanowce jest zaraza kasztanowca, zwana również czekoladową plamistością liści, wywoływana przez wspomnianego już grzyba Guignardia aesculi. Patogen ten został zawleczony z terenów Ameryki Północnej. Pierwsze wzmianki o nim są starsze, niż w przypadku szrotówka i datowane są na lata dwudzieste XX w. W Polsce zaraza nasiliła się w latach sześćdziesiątych. Zakażenie drzewa objawia się początkowo jasnobrązowymi plamami na liściach, ponadto z roku na rok liście stają się mniejsze. Po kilku latach drzewo zamiera.

Chrząszcze majowe
Znacznie osłabiać kasztanowce może również chrabąszcz majowy. W znacznym stopniu może uszkadzać liście, zaburzając tym samym cały metabolizm drzewa. Rozwojowi choroby zapobiegać mają opryski, wykonywane w okresie rozwijania się pąków i w maju np. preparatem miedziowym oraz grabienie i palenie liści.

Trociniarka czerwica
Zasychanie i zamieranie konarów, a nawet całego drzewa może być wynikiem działania, który nazywa się trociniarka czerwica (Cossus cossus). Gąsienica tego motyla, osiągająca w ciągu 2-3 lat długość aż 10 cm. Jest brunatnoczerwona z wierzchu, z kremowymi bokami i czarną głową. Charakterystyczną jej cechą jest wydzielanie silnego zapachu starej skóry. Jej niszczące działanie polega na wygryzanie potężnych chodników o średnicy aż 1 cm w pniu drzewa, co powoduje zakłócenie krążenia soków w drzewie. Zapobiegać temu ma zabijanie gąsienic za pomocą giętkich drutów wprowadzanych do wnętrza takich chodników oraz wykonanie cięć sanitarnych obumarłych gałęzi poniżej otworu chodnika i ich spalenie.

Trzyśniad kasztanówka
Torzyśniad kasztanówka (Zeuzera pyrina) to kolejny motyl i szkodnik nawiedzający kasztanowce. Jego obecność objawia się zasychaniem ulistnionych pędów w lipcu i sierpniu. W takich zasychających pędach pojawiają się otwory z czerwonawymi trocinami, prowadzące do chodników drążonych najpierw pod korą, a następnie w drewnie. Gąsienica torzyśladu jest jasnożółta, pokryta czarnymi cętkami, osiąga długość 50-65 mm. Wgryza się najpierw w młode pędy, powodując ich zasychanie. Następnie przemieszcza się w kierunku pnia. Zapobiegać temu można poprzez rozwieszanie pułapek feromonowych lub lipcowymi opryskami preparatem Basudin 25 EC. Można również usuwać gąsienice w ten sam sposób co wyżej opisany. Usunięte gałęzie należy bezwzględnie spalić.

Tarcznik brzozowiec
Kolejnymi szkodnikami jest: tarcznik brzozowiec (Epidiaspis leperii) i tarcznik ostrygowiec (Quadraspidiotus ostreaeformis). Ich obecność objawia się ogólnym osłabieniem drzewa. Na gałęziach jednocześnie występują małe, prawie płaskie tarczki, które mogą utworzyć prawie jednolitą skorupę. Poza tym występować mogą różnorakie zniekształcenia, zasychanie i spękania, powodujące stopniowe zamieranie drzewa. Tarczniki zagłębiają swój aparat gębowy w postaci kłujki w tkanki i wysysają sok, a ich wydzieliny gruczołowe tworzą ową tarczkę, chroniącą ciało. Aby zapobiec ich działaniu należy wykonać w okresie wegetacji oprysk drzewa preparatem zawierającym olej parafinowy.

Grzyb guzłek cynobrowy
Kiedy roślina będzie gwałtownie więdła (jej gałęzie), kora będzie pękać, brunatnieć i łuszczyć się, a na porażonych częściach pojawią się cynobrowe gruzełki o średnicy 1-2 mm, oznaczać to będzie infekcję grzybem gruzłkiem cynobrowym (Nectria cinnabarina). Grzyb zakaża drzewo przez skaleczenia i rany po cięciu. Jego rozwojowi sprzyja wilgotna pogoda. W celu zapobieżenia rozwojowi choroby należy usuwać i palić porażone części, unikać kaleczenia drzewa, a rany po cięciu pokrywać białą farbą emulsyjną z fungicydem benzimidazolowym lub Funabenem 03 PA. Należy również opryskać drzewo po cięciu i gradobiciach tymże fungicydem benzimidazolowym.

Przypadłości fizjologiczne drzew
Chyba ostatnią przypadłością nękającą kasztanowce jest fizjologiczna choroba, objawiająca się powstawaniem nekrotycznych plam najpierw w brzegowych częściach liści, a po pewnym czasie nekroza zajmuje już całą blaszkę liściową. Liście już w lipcu zaczynają opadać. Późnym latem i wczesną jesienią w fazę wegetacji zaczynają wchodzić pąki, przygotowane niejako już na następny rok. Rośliny zaczynają rozwijać liście i zakwitać. Pędy zaczynają rosnąć na długość. Młode części roślin, jeszcze niezdrewniałe po przyjściu pierwszych mrozów zamierają. Dzieje się tak z kilku powodów. Drzewa nie dają sobie rady przede wszystkim z długotrwałymi okresami letnich susz, pojawiających się praktycznie corocznie, dodatkowo ujemny bilans wodny pogłębia się w warunkach miejskich. Na zaburzenia fizjologiczne ogromny wpływ ma również fakt silnego zanieczyszczenia powietrza spalinami, jak również silne zasalanie środowiska glebowego, w przypadku terenów przyulicznych.



źródło
Źródło: forum.przyroda.org/viewtopic.php?t=7008


Temat: Zdrowie i ekologia
Kontynuując wątek porządków, redakcja Podlogi.info chciałaby zwrócić uwagę na ekologiczny oraz zdrowotny aspekt utrzymywania podłóg w czystości. Szczególnie latem skupiamy się na zdrowiu, gdyż to w tym okresie czasu silnie odczuwamy działanie alergenów. Stosowanie mocnych środków chemicznych, które zwykle pomagają w sprzątaniu, niekoniecznie może przyczynić się do poprawy naszego samopoczucia czy stanu środowiska naturalnego. Świadomość, czego tak naprawdę używamy i czy jest to dla nas szkodliwe z roku na rok się pogłębia. Wortal Podlogi.info korzysta z okazji, aby ten trend podtrzymać.

Jakie niebezpieczne związki kryją się w kolorowych butelkach z preparatami, które tak ułatwiają nam codzienne porządki? Uczulenie wywołują fosforany – składniki większości detergentów. To one są odpowiedzialne za rozwój glonów oraz zatrucie wód gruntowych. Obecnie coraz częściej zastępowane są one zeolitami – związkami łagodnymi dla skóry i niegroźnymi dla środowiska. Chętnie stosowane przy wybielaniu związki chloru potrafią przenikać przez skórę wpływając na działanie układu nerwowego. Ważnym jest przechowywanie tak silnych środków w odosobnieniu oraz z dala od dzieci, gdyż mają działanie rakotwórcze.

Wszystkie szkodliwe substancje przedostają się do środowiska naturalnego, skąd wraz z wodą i żywnością przenikają do naszego organizmu. Niestety, ludzkie ciało magazynuje je, najczęściej w wątrobie, tkance tłuszczowej czy mięśniach. Stąd i alergie, duszności, problemy ze skórą, układem hormonalnym. Udowodniono, iż ciężarne kobiety przekazuję te szkodliwe związki swoim dzieciom, co może wpływać na rozwój płodu.




Chemii nie można wyeliminować w stu procentach z życia codziennego, ale przy okazji poszukiwania tańszych, bardziej skutecznych metod usuwania brudu i kurzu udaje się ją częściowo zastąpić. Tak jak ludzie od wieków stosują sprawdzone metody w celu poprawy swej urody, tak z pokolenia na pokolenie przekazywane są także i informacje dotyczące walki z brudem. Oto kilka takich dobrych rad „z kuferka babci”:

Zwykłe, szare mydło, które zawiera oleje roślinne oraz potas, jest chyba najtańszym środkiem skutecznie usuwającym brud. Efektywnie rozpuszcza tłuszcz, wybiela zapuszczone fragmenty podłogi wypierając skomplikowane i drogie preparaty do mycia podłogi. Jego odmiana – zielone mydło, pozwala utrzymać drewniane deski w idealnej czystości wywabiając najtrudniejsze plamy, takie jak z wina czy rozlanej kawy.

Do dezynfekcji można użyć roztworu octu. Prócz brudu usunie on bakterie, jeśli połączy się go z sodą, stąd szczególnie polecany jest do przemywania podłogi w kuchni oraz łazience. To właśnie ocet skutecznie wywabia plamy z płytek ceramicznych a także zapewnia im połysk. Nie bez powodu używany jest do mycia powierzchni szklanych (lustra, szyby). Blask podłodze ceramicznej przywróci też sok z cytryny. Jego roztwór, czy też przetarcie płytek plasterkiem cytryny a następnie spłukanie wodą potrafi zapewnić efekt podobny do niejednego reklamowanego środka pielęgnującego.

Wykładziny dywanowe często ulegają zaplamieniom, które ciężko usunąć z włókien. Pomocna może okazać się woda utleniona, która nie wybielając kolorów usuwa plamy z kawy, herbaty, wina czy owoców. Ponadto jest znanym środkiem dezynfekującym, pomaga usuwać bakterie, wirusy a nawet grzyby. Przy usuwaniu plam powstałych przez rozlanie płynów niezbędna może okazać się także woda gazowana.

Przy czyszczeniu powierzchni szczególnie wrażliwych na działanie detergentów przydatne mogą być ściereczki z mikrofibry. Mają właściwości antystatyczne, a lekko zwilżone wodą są w stanie umyć podłogę z kurzu, brudu a nawet tłustych plam. Podłogi lakierowane można myć wykorzystując wywar z czarnej herbaty.

Utrzymywanie porządku jest ważne w przypadku pielęgnacji podłóg, niemniej jednak przesadna higiena może wywołać więcej złego niż pożytku. Żrące środki myjące, czy wręcz mieszanie silnych preparatów ze sobą jest niebezpieczne dla zdrowia. A zbyt sterylne mieszkanie powoduje, iż ludzki organizm staje się wyjątkowo wrażliwy i mniej odporny na zarazki, których czyhają na zewnątrz. Stąd niezmiernie ważny, szczególnie w przypadku dzieci, jest codzienny kontakt z bakteriami, które pobudzają układ immunologiczny do działania. Oczywiście nie należy popadać w skrajność – kontakt z bakteriami nie może urosnąć do życia w brudzie. Konsekwencja w działaniu, możliwość wyboru pomiędzy silnymi chemikaliami a preparatami ekologicznymi, zapoznawanie się z etykietami na opakowania środków i wiedza, co mogą powodować ich składniki – stosowanie się do tych zasad prowadzi do wyważonego podejścia do sprawy bezpiecznej czystości w naszym mieszkaniu.
Źródło: podlogi.info/forum/viewtopic.php?t=326