Trójmiejska Akcja Kobieca

Temat: Hermes

Czy ktoś z Was mógłby mi powiedzieć ile zapłaciliście wykonawcy za wykończeniówkę: płyty GK na poddaszu, gładź z malowaniem, glazura, podwieszenie sufitów, biały montaż (bez paneli, kominka i materiałów, sama robocizna) - interesuje mnie rząd wielkości w zaokrągleniu do 5 tys. mekej musisz to rozbić na branże. policz ile masz mkw ocieplenia poddaszy, regipsów, ściando malowania, glazury, ile podłóg i pomnóż przez stawki w Twoim rejonie. Nie da się tak z góry podać całej kwoty. U mnie np niektórzy znajdują kafelkarzy po 35 zł/mkw, a ja mam za 60 zł/mkw co oczywiście ma swoje odbicie w jakości. Poza tym powiem Ci od razu, że dzisiaj kafelkarze robiąc łazienkę już nie liczą ilość metrów lecz szacują za całość. I tak mała łazienka np w bloku kosztuje ok 2000 zł. A jak byś policzył w metrach kwadratowych to ledwo 1200 wyjdzie. Ale za 1200 żaden nawet się nie podejmie. Dziwne no nie?
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=47188



Temat: Projekt RETRO - ktoś buduje???
Tak jak sie płaci za drzewo na wieźbe , tak samo kosztuje zrobienie wieżby i liczona jest rowniz w metrach szesciennych a nie kwadratowych . np: moja znajoma zaplacila za drzewo i robocizne 9 tys a jest to 9metrów szesciennych .
Nie spotkalem sie zeby za robocizne wieźby liczyc inaczej niz w metrach szescienych , poprostu nie da sie policzyc w metrach kwadratowch.
Porównanie np: chcesz deski na podłogi które maja 10 m kwadratowych .
i kupujesz jedna o grubosci 2cm a drugie o grubosci 5cm. jednej i drugiej kupisz 10m kwadratowych , ale w jednym przypadku bedzie wiecej metrów szesciennych niz w drugim . I tak samo jest z więźba.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=82549


Temat: WAZNE! Jutro mam za to zaplacic, pomocy!!!
Policz tak, podłoga tani fliziarz bierze ok 30 zł za metr kwadratowy, drogi 40 45,
ściana jest droższa , tani 35 zł , a drogi 50-55. Jeśli układa karo to trochę drożej, jeśli projekt jest wyrafinowany a fliziarz jest artystą to cena za metr kwadratowy może sięgać 80 zł, ale wtedy mowy nie ma o niedoróbkach.
Nie wiem ile kosztuje skucie starych płytek i przygotowanie podłoża wyrównanie etc.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=119682


Temat: Najlepsi wsrod POMP CIEPLA?
Ceny podłogówki, o których słyszałam, to od 68 zł do 110 zł za metr kwadratowy. Oczywiście wszystko zależy od zagęszczenia rurek, a to znowu od rodzaju podłogi (mniej dla gresu, więcej dla drewna) i wielu innych czynników. Oczywiście każdy wykonawca uzasadni cenę i gęstość, którą zaleca - a to, że lepiej gęściej ale wtedy niższa temperatura wody w rurkach, bo nie odczuwa się cieplejszych i zimniejszych części podłogi no i zawsze ma się w rezerwie możliwość dogrzania w razie mrozów stulecia, a to znów, że nie ma co przesadzać, wystarczy rzadziej i taniej, a mrozy stulecia nam nie grożą, bo idzie globalne ocieplenie. Tak czy siak, sprawę trzeba przemyśleć i dobrze policzyć, żeby później gorzko nie żałować, że w domu zimno, a rurek nijak się juz dołożyć nie da. To nie są już tylko kolejne żeberka starych , dobrych kaloryferków...
Garażu nie planujemy ogrzewać, uznaliśmy, że to by była już rozpusta. Autko stało całe lata na dworze i nie narzekało, że mu oponki marzną, to i w nieogrzewanym garażu mu nie będzie źle. A postoi jeszcze u nas, postoi... póki kredytu na budowę nie spłacimy.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=43960


Temat: Kurant - doświadczenia z projektem
Słuchajcie, koszt więźby dachowej czy w ogóle dachu to jeszcze nie wszystko. Trzeba popatrzeć całościowo. Ile kosztuje metr kwadratowy podłogi? Parkiet - 150 zł (z ułożeniem i chemią), płytki - trochę taniej albo i dużo drożej. Jak macie skosy pod dachem 30 czy 45 stopni, to podłogi macie tyle samo co przy skosie 60 stopni. Tylko że te podłogi sobie tylko są - a przy dachu mansardowym to jest praktycznie w pełni wykorzystana powierzchnia (odpada tylko ok. 20-cm pasek wzdłuż skosu). [Zapraszam do obejrzenia.] A jak jeszcze uwzględnić koszt ocieplenia skosów?! Otynkowanie prostej ściany lub sufitu jest naprawdę duuużo tańsze niż wełna, folie i kartongipsy.

Trzeba po prostu policzyć ile będzie kosztował metr kwadratowy powierzchni faktycznie użytkowej - i wtedy, zapewniam, okaże się, że dom z dachem mansardowym wcale nie jest droższy niż ten z dachem dwuspadowym.

A jak ktoś chce mieć taniej - to niech zbuduje prosty dom parterowy z poddaszem nieużytkowym. Nie tylko taniej, ale i wygodniej. Niestety, wymaga dużej działki...

Pzdr. Joasia.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=27879


Temat: Glazurnik - ceny
To niedokładnie tak z tym szlifowaniem płytek. Policzcie sobie ile czasu potrzeba, żeby położyć zwykłe całe płytki na ścianę, a ile dłużej schodzi na docięcie i szlifowanie płytek na 45 stopni, następnie ich ładne spasowanie. Dodajcie do tego ostrze do piły, które cały czas się zużywa, papier ścierny czy ostrze do kątówki, jak kto woli i powiedzcie mi czy za to nie powinno się doliczyć trochę więcej. Poza tym płytka płytce nierówna, duże się układa dużo szybciej od malutkich, przy wzorkach, ozdóbkach też schodzi dłużej. Tak więc dajcie ludziom żyć i zarobić bo wy też za darmo nie pracujecie. No i przy okazji nie dajcie się wycyckać. Jak wam dają takie rachunki, spytajcie się za co to jest, czy szlifowanie liczone jest od metra bieżącego, ile tego było, i ile za ten metr sobie policzył. Według mnie jeśli metr bieżący szlifowania policzy mniej więcej za tyle samo co metr kwadratowy płytek, to jest OK. Jeśli w małej łazieneczce więcej jest cięcia i pasowania niż całych płytek to nie dziwcie się że cena za metr będzie większa niż w dużym pokoju na podłodze, gdzie można nadrobić na metrach. Ostrze do wycinania otworów w płytkach też kosztuje, więc jeśli nie można nadrobić na powierzchni, nie dziwcie się że można sobie za otwór policzyć. W przypadku dużych powierzchni to już można to sobie darować. A tak w ogóle to pozdrawiam wszystkich forumowiczów.

P.S. Czemu pierwsze pytanie do glazurnika zawsze jest: Ile Pan bierze za metr? Przy rachunku i tak zawsze wychodzi inaczej.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=108946


Temat: Kto ma lub będzie miał dom o konstrukcji STALOWEJ
Jak jeszcze planowałem budowe spotkałem się nawet z gościem (tzn szefem) z amtecha. Akurat u mnie w mieście urząd robił ta technologią mieszkania socjalne i je właśnie mi pokazywał. Dał mi nawet jakiś cennik i wynikało z niego że konstrukcja stalowa na domek 75 m2 to było ok. 12 tysięcy (około 3 lata temu dokładnie nie pamiętam). Metr kwadratowy płyty OSB 18mm to jakies 20 pln. Do tego płyta gipsowa od wewnątrz jakies 6,5 pln/m2.
Proponuję sobie policzyć bo wg mnie się to nie opłaca:
Mnie na dom (ok 12,9 m x 8,9m) bloczki białego BK 24 na klej kosztowały ok 7000 pln.+ klej pewnie jakies 500 + nadproża 500. Dom ma ok 180 powierzchni podłóg. Sam szkielet kosztuje tyle co bloczki razem z wymurowaniem(i to dużo mniejszy). Zdaje się że nie trzeba więźby ale i tak interes taki sobie. Na początku poniosła mnie fantazja bo pomyślałem sobie jaka to czysta i fajna robota ale dałem sobie spokój-po prostu czułbym się jak w namiocie no i brak ekipy.
Z dwojga złego chyba to lepsze niż szkielet drewniany.
Poza amtechem takie kształtowniki zimnogięte ma w ofercie Centrostal Bydgoszcz
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=79372


Temat: Komentarze do Gajdeczkowego domu z bali
No policzyć Kobieto to nie problem....
Zmierz sobie długość połaci, sufitu, jeśli jest, jeśli nie, to odległość między połaciami na wysokości planowanego sufitu. Mnożysz razy szerokość i masz metry kwadratowe..... :)
Podobnie w przypadku sufitu/podłogi.
I prawda, płyty się nie osuwają. Na przekładkę - druga warstwę dawałem już wełnę w rolce. Inną niż Isoroc, bo za mało było tego na minimum logistyczne, więc kupiłem w miejscowej firmie razem z całą suchą zabudową.
Może nawet lepiej wyszło, bo rolka położona na przekładkę nie ma szpar na łączeniach, jak ma to miejsce w przypadku płyt.
Ale z tej pierwszej warstwy jestem zadowolony, tyle, że pyli się sakramencko, gorzej od rolki. W końcu to wełna kamienna..... Aż teraz mnie swędzi na wspomnienie.... 8)

A zostać, zostało, bo starałem się wyrzucać odpady - to, co zostało z wykrojonej płyty. Ale z odpadami trzeba się zawsze liczyć....

W między czasie znalazłem, gdzie kupiłem -
www.mega1000.pl
Tylko teraz coś drożej mają, poszukaj na allegro.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=108447


Temat: Obliczanie powierzchni grzewczej
orientacyjnie bierzesz powierzchnię podłóg, na każdy metr kwadratowy potrzeba ci jakieś 100 W. W obecnej technice wykonawstwa mieszkań można policzyć mniejsze zapotrzebowanie na ciepło (bo są lepiej izolowane), więc mnożysz wszystko x0,7. Wychodzi ci potrzebna moc grzewcza. I wszystko
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=140667


Temat: "ZA ILE WYBUDUJE DOM ?" czyli: Poradnik na wesoło*
Stan pod klucz czyli wykańczająca wykończeniówka

Nikt Ci nie określi stanu wykończeniowego domu dopóki Ty nie określisz. co w tym domu chcesz mieć 8)
Sorry. :-?
Możesz wymarzyć sobie pokrycie podłogi z paneli za 20 złotych od metra jak i z parkietu z drewna tekowego za 2000 zł od metra.
Nawet jak dany materiał będzie się różnił nie trzema zerami na końcu a trzema złotymi na metrze to tez różnice odczujesz na tych wszystkich metrach powierzchni podłóg :wink:
I tak ze wszystkim niestety :-?
Na tym etapie różnice w cenach materiałów wykończeniowych są ogromne i czasem w ogóle nie związane z jakością. Trudno, przyjmij to do wiadomości i się nie denerwuj (PS. Chcesz może cos do picia? :wink: Niektóre napije koją nerwy – np. herbatka z melisy :roll: )

Jedna jedyna rada – na początek ołówek , karteczka i kalkulator :wink:
Liczysz powierzchnie podłóg, powierzchnie ścian itd.

Określasz ile z tego będzie pod płytki a ile pod np. parkiet , które ściany pod malowanie a które pod kafelki (np. w lazience) Potem wycieczka do marketu i sprawdzasz ile złotych kosztuje m2 parkietu przeliczasz metry kwadratowe ścian na wiaderka farby i płytki kafelków. Sprawdzasz ile kosztuje najtańszy zlew i umywalka a ile taki jaki ci się podoba
Uzbrojony w te wiedze wracasz do domu siadasz i liczysz
W ten sposób jestes w stanie szacunkowo określić ile wykończenie będzie cie kosztowal. Nie zapomnij policzyc oczywiście kosztu zaprawy, kleju , czy białego osprzętu elektrycznego :wink:
Policz jakies tam kuchnie i minimalne wyposażenie łazienki na podstawie cen z Twojego rejonu . Albo spytaj . :wink: :D
Niektóre rzeczy mogą nie być wykończone od razu ale kibelek i umywalke mieć musisz :D
To i tak jest bardzo ogolnie ale już jakies podstawy masz
I niestety może się okazac ze wykończenie małego domu to duzo wiecej niż zakładałeś.
Życie i budowa domu są brutalne , wiem :(

Ahhh zapomniałam – zorientuj się jakie są Twojej okolicy ceny robocizny (o ile nie będziesz tych płytek kłaść sam , czy sam malować ścian)

Dlaczego warto wyliczyć wykończenie?
A dlatego ze jestes w stanie dość precyzyjnie wyliczyc to sam , (nie musisz mieć zbytniej wiedzy fachowej i znac się na stali , klasie betonu i cenie roboczogodzin koparki :wink: )

Dwa może się okazać ze nie miałeś pojecia ile to u licha kosztuje.
Jak zakładałes budowe domu pod klucz do 130 tysięcy a wykończenie Ci wyszło w granicach 70 tysięcy hmmm…masz o czym myśleć :wink:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=55347


Temat: Komentarze do Gajdeczkowego domu z bali
Teraz przyszła kolej na Jeża... Pomęczy się pomęczy :lol: :wink:
Skalna czy szklana, płyty czy rolka, lambda 0,39 czy lepsza... Powodzenia Aguś, bo każdy musi dokonać wyboru sam.
My wybraliśmy Isovera w rolce, bo będziemy układać sami. Wg wszystkich głosów na Forum, Isover i Rockwoola niektóre (nie pamiętam które) nie pylą się przesadnie, są bardziej sprężyste. A to dość ważne, gdy chce się babrać w tym własnymi grabkami :wink:


No policzyć Kobieto to nie problem....
Zmierz sobie długość połaci, sufitu, jeśli jest, jeśli nie, to odległość między połaciami na wysokości planowanego sufitu. Mnożysz razy szerokość i masz metry kwadratowe..... :)
Podobnie w przypadku sufitu/podłogi.
Aguś, projekt masz jak się domyślam.
Zrób sobie pyszną kawkę, weź w łapki linijkę i zmierz z przekroju budynku wymiar połaci na wysokości, którego ma być położona wełna. Pomnóż przez szerokość budynku, a to wszystko razy dwa. To samo z drugą warstwą wełny. Ściany szczytowe z pola trójkąta i strop już łatwiej pójdą.

I nie mów, że pola trójkąta nie policzysz, bo Cię uduszę na odległość :wink:
Ja miałam do policzenia cztery trapezy, a z matmy jestem mega orłem :oops: :wink:
Ale dałam sobie radę.
Jak małżonek zaczął pomagać (a w matematyczne klocki jest lepsiejszy niż ja), to wyszło nam, że zamiast kupować wełnę, powinniśmy się niezwłocznie zgłosić do hurtowni budowlanej w celu odbioru naszych pieniędzy :wink:
Nie wiem jak jak to się stało, ale wełny nam wyszło na minusie 8) :lol:

A na strop lepiej nie właź :wink:
Ja kiedyś wlazłam (po raz pierwszy), żeby się zastanowić nad rozmieszczeniem okien połaciowych. Takie ze mnie strachajło, że nie mogłam tam nawet myśleć, a w głowie kołatało mi tylko "jak ja k..a teraz zlezę?" :wink:
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=108447


Temat: Pokój
Wrzucam moje pierwsze opowiadanie, nie wiem czy jest znośne i da się czytać ale zawsze chciałem spróbować i poddać ocenie.

___Janek siedział w czerwonym fotelu, jego siedzenie było miękkie i prawie go obejmowało. Wystukiwał nerwowo palcami jakiś rytm na oparciu. Znajdował się w małym pomieszczeniu o powierzchni paru metrów kwadratowych. Pokój ten był nadwyraz osobliwy, tapeta z żółto wyblakłym wzorem odstawała w pewnych miejscach od ściany co nie było jeszcze dziwne, jednak pokój o kształcie kwadratu nie posiadał ani drzwi ani okien. Można więc przyjąć że Janek był w tym pokoju uwięziony i pozbawiony wszelkiej wiedzy o istniejącym świecie.Rachubę czasu stracił już dawno, w jego świadomości siedział w tym fotelu od zawsze. Teraz jednak wystukiwał rytm i zastanawiał się czy istnieje świat poza pokojem. Wcześniej nie interesowało go zbytnio co może być poza jego małym światem ale rozważaniami mógł zapewnić sobie rozrywkę i zabić czas. To dziwne miejce w jego przekonaniu wcale go nie krępowało, wręcz odwrotnie - wielokrotnie dostrzegał zalety, nie odczuwał w nim głodu, nie miał potrzeb fizjologicznych i był bezpieczny. Tak mijały chwile, których nikt nie mógł policzyć. Dziś było jednak trochę inaczej "Czy istnieje świat poza pokojem?" to pytanie świdrowało w jego świadomości. Spowodowane było to sytuacją która nigdy nie miała miejsca w jego schronieniu, Jacek co jakiś czas słyszał dudnienie ze ściany. Po długim czasie stwierdził, że to wystarczający dowód istnienia czegoś poza jego pokojem. Ten niepodważalny fakt, był osłupiający... pierwszy raz poczuł się skrępowany swoim otoczeniem "Skoro istnieje coś poza moim domem oznacza to, że jakoś można się wydostać..." i od tej pory myśl o opuszczenia pokoju dręczyła Janka, a dudnienie było coraz cichsze i coraz rzadsze. Kiedy Janek uświadomił sobie, że może za chwilę już nie usłyszeć dudnienia, pierwszego dźwięku pochodzącego z poza pokoju, poczuł, że traci jedyny kontakt ze światem zewnętrznym. Wstrząśnięty tym wydarzeniem wstał i zaczął chodzić po pomieszczeniu, nie wiedział co robić dudnienie coraz cichsze a pokój nie posiadał żadnego wyjścia. Po około minucie dudnienie zanikło, i znów nastała martwa cisza. Pustka wylewająca się na świat Jana i powoli zamazująca wspomnienie jedynego świadectwa realnego świata. Janek z wściekłością zaczął kopać ścianę. "Gdzie jest mój świat! Co jest po drugiej stronie?" - wrzeszczał i pytał bezradnie. Jednak nic się nie działo, dalej znajdował się na swoim miejscu, które wcześniej tak lubił a teraz było obiektem nienawiści. Usiadł na podłodze, pomiędzy fotelem i ścianą... teraz już mówił do siebie: "Ten pokój to klatka, dlaczego jestem zamknięty? Kto mnie tu zamknął!". Kiedy pomyślał o swoim życiu, które spędzi w celi z wściekłości odepchnął fotel nogami. Odepchnięty fotel odkrył tajemnicę pomieszczenia przed Jankiem, metalowy właz po środku pokoju - to czego pragnął... znalazł wyjście. Przez cały czas wyjście było w zasięgu ręki, jednak dopiero zewnętrzny bodziec wywołał ciekawość i pragnienie odkryć. Niewiele myśląc Janek otworzył właz i wyszedł. Został wolnym człowiekiem.
Źródło: weryfikatorium.pl/forum/viewtopic.php?t=8533