Trójmiejska Akcja Kobieca

Temat: odrobaczanie
AiW podobny temat był już założony na tym forum w dziale zdrowie zerknij tam jest on rozbity na dwie części pierwsza dotyczy Toxocarozy czyli glisty psiej u psów druga zaś dotyczy ludzi. Zgadzam się z Tehrios lepiej jest przebadać psa i podać leki na odrobaczenie wtedy gdy faktycznie stwierdza się w kale jaja pasożyta. Najczęstsze gatunki robaków występujące u psów to wśród robaków obłych Toxocara cani oraz włosogłówka natomiast wśród robaków płaskich prym wiodą Dipyilidium caninum (tasiemiec psi) choć również stwierdza się zachorowania na Diphillobotrium latum(bruzdogłowiec szeroki) oraz tasiemce z gatunku Echinococcus granulosis i Echinococcus multrilocularis (bąblowce).
Problem z badaniem kału u zwierząt polega na tym iż nie każde ludzkie laboratorium dysponuję kadrą umiejącą rozpoznać gatunki zwierzęce a im mniejsze laboratorium tym niestety prawdopodobieństwo wykrycia mniejsze. Prowadziłam badania wśród dzieci przedszkolnych była to dość duża populacja która wcześniej wymagała uzgodnienia z kierownikiem laboratorium. Pani kierownik przedstawiła mi ograniczenia metody którą są wykonywane badania co niesie ze sobą duży margines błędu czyli robaki mogą być , mogą być jaja w danej próbce i mogą nie zostać wykryte.
Jakiś czas temu mój wet wspominał o jakiś zestawach do samodzielnego przygotowywania preparatu który potem można obejrzeć pod mikroskopem jestem ciekawa czy tylko mówił o nowinkach ze świata czy też już niebawem będzie można taki zestaw nabyć lub przy pomocy niego wykonać takie badanie u weta nawet na głębokiej prowincji.
Pozdrawiam - airgialla
Źródło: forum.goncze.eu/viewtopic.php?t=324



Temat: Badajmy się


Nie widziałam w mięśniach ani tłuszczowej tkance nigdy wijących się,ani w ogóle żadnych innych. Chyba na tyle lat oglądania ludzi od środka widziałabym chociaż jedno cosik. A różne rany są-zrobione w celach operacji i takie pourazowe-np skóra zerwana itp


Foremko, moja pani doktor (a dodam, że mam naprawdę mądrą panią doktor) powiedziała, że na tyle lat pracy nigdy w życiu nie widziała robaków u zarobaczonych ludzi. Powiedziała również, że nie widać gołym okiem glisty ludzkiej - ponieważ ona funkcjonuje głównie poprzez jaja. Czyli coś w tym musi być, tzn. jakieś machlojki w tych robakach wychodzących ze skóry. Moim zdaniem to ściema mająca na celu propagowanie new age'owych form oczyszczania...

A lamblia wcale nie przypomina liszki, tylko bardziej rozwielitkę. Mało który pasożyt jest podłużny
Źródło: montignac.webd.pl/viewtopic.php?t=204


Temat: Badajmy się

Mało który pasożyt jest podłużny hmm..

a robale wychodzace przez skore jak najbardziej istnieja.. najprostszym przykladem jest giez, ktory to jaja sklada wlasnie pod skora, po czym larwy wydostaja sie na swiat przez mieszki wlosowe.. widzialam na wlasne oczy czarowanie wannowe i moge zapewnic, ze dziala.. jest ohydne..

glisty ludzkie w zasadzie ciezko rozmnozyc, bo sa rozdzielnoplciowe, wiec danasowa glisty to to pewnie nie byly.. bardziej bym sie sklaniala ku stolonom tasiemca.. chudosc tez za tym przemawia.. ale z tasiemcami to przejebane.. nie pamietam nazw kontrowersyjnych lekow, bo dawno sie nie interesowalam, ale jest to nielada wyczyn sie go pozbyc.. taenia saginata jeszcze o tyle o ile, ale z solium ma przejebane..
Źródło: montignac.webd.pl/viewtopic.php?t=204


Temat: Zgrzytanie zębami
Tak podobno bywa przy pasożycie zwanym glistą ludzką... podczas swojego cyklu rozwojowego przechodzi przez przełyk i wtedy w nocy są takie objawy...
Cykl rozwojowy glisty ludzkiej: pasożyt, bytuje w jelicie cienkim człowieka, jest rozdzielnopłciowa, samice są większe 20-40cm, ciało mają wyprostowane, a samce są mniejsze do 14cm. Samica składa na dobę 200000 jaj, wydostają się na zew. z kałem żywiciela. Przy odpowiedniej temp., wilgotności i dostępie do tlenu rozwija się w jaju larwa, która po raz pierwszy linieje i osiąga stadium inwazyjne. Zarażenie następuje po połknięciu jaja, np. na nie mytych jarzynach, truskawkach, palcach. Po połknięciu jaja przez człowieka dostaje się do żołądka i jelita. Pod wpływem enzymów trawiennych z osłon jaj wydobywają się larwy, które przebijają ściany naczyń krwionośnych jelita i z krwią wędrują do płuc. W pęcherzykach płucnych larwy szybciej się rozwijają i wzrastają. Z płuc drogami oddechowymi dostają się do tchawicy i gardła. Po ponownym połknięciu wędrują do żołądka i jelita cienkiego i po ponownym lnijęciu osiągają dojrzałość płciową. W przewodzie pokarmowym człowieka samice żyją rok.
Ale gdzie byś to złapała?
Źródło: crohn.home.pl/forum/viewtopic.php?t=5271


Temat: Noworodkowe Mamulki Październik 2007
no to wszystko na to wskazuje Kasiu, że to może być to cholerstwo

Glista ludzka, wywołująca glistnicę, to robak o długości 25-40 cm. Jaja wydalane z kałem zawierają taką formę zarodka, która nie jest zdolna do zarażenia. Dopiero po 6-tygodniowym rozwoju poza ustrojem, w wodzie lub wilgotnej glebie powstaje larwa. Człowiek zakaża się przez spożycie pokarmów zanieczyszczonych jajeczkami z larwami. W jelicie cienkim larwy wydostają się z otoczki jaja, przebijają się przez ścianę jelita do naczyń krwionośnych, a następnie z krwią wędrują do oskrzeli i pęcherzyków płucnych. Odkrztuszane do jamy ustnej są połykane z plwociną i w ten sposób ponownie dostają się do jelit, gdzie dojrzewają w ciągu 2-3 miesięcy od zakażenia. Glista bytuje w jelicie 13-15 miesięcy. Po tym czasie dochodzi do samowyleczenia, o ile nie nastąpi ponowne zakażenie lub powikłania, np. niedrożność jelita czy zapalenie wyrostka robaczkowego. W jelicie może przebywać nawet kilkaset glist jednocześnie.

W czasie wędrówki larw przez płuca pojawia się zapalenie oskrzeli, odoskrzelowe zapalenie płuc lub naciek płuca typu L�fflera. Obecność glist w jelitach powoduje nudności, wymioty, biegunki, bóle w jamie brzusznej oraz osłabienie, brak apetytu, bóle głowy, rozdrażnienie, bezsenność.

U części osób zarażonych glistą ludzką występują objawy alergiczne - świąd skóry, pokrzywki, wypryski, a nawet napady duszności naśladujące ataki astmy.

Zapobieganie glistnicy polega na piciu przegotowanej wody i przestrzeganiu ogólnych zasad higieny osobistej i żywienia. Glistnicę leczy się Pyrantelem.
Źródło: parenting.pl/showthread.php?t=789


Temat: Po jakiego groma kąpać się z dzieckiem?????

  Po jakiego groma jeździć autobusem?????
Zastanawia mnie to od dawna...
Grzybica skóry, świąd, żółtaczka typu A, rotawirus, katar, ospa, owsiki, glista ludzka, jaja tasiemca (wszystko to może latać w powietrzu lub czaić się na rurkach do trzymania).
Skąd wiecie, że jesteście zdrowe? Po co narażacie swoje i cudze dzieci oraz siebie i współpasażerów??? Nie rozumiem...
Pomyślcie o tym! To dotyczy także Was!

:DDD

PS. Nie kąpię się z dzieckiem. Autobusem jeżdżę. Codziennie. Bez rękawiczek.
Po przeczytaniu mojego postu chyba zacznę chodzić pieszo :DDDD

Beata i Ptysia 3l. 6m.

Źródło: forum.dziecko-info.com/showthread.php?t=160352


Temat: Ręce opadają... Błogosławmy wizaż!!!
Dot.: Ręce opadają... Błogosławmy wizaż!!!
  Aaaaaa..!!!

Błogosławię, bło-go-sła-wię..!!

Leżę, po prostu: leżę..!!!

:rotfl:

''Robale'' rulez.
:lol:

Ja miałam fazę na robale raz, na glisty ludzkie, kiedy przeczytałam (to chyba była 1 klasa liceum) w Lewandowskim, że rekordzista miał ich z 800 (chyba), a one się przemieszczają i przełażą przez błony śluzowe po całym ciele i myślałam sobie wtedy przez cały dzień, że co, jeśli mam glistę i mi wyjdzie nosem..? :mad:
I jeszcze miałam schiza, bo risztę dawniej wyciągało się z nogi (długa franca) nawijając na patyczek, powoli, żeby nie rozerwać, bo wtedy się rozsiewają pod skórą jaja. Fuj.
I pamiętam z podstawówki, jak dawniej tasiemca leczyło się głodówką, a po jakimś czasie smażyło się tatelerz ''jajeczni'' i czekało z rozdziawioną gębą, aż wylezie.
Ohyda.
:cojest:

Ale nie wyobrażam sobie współczesnego wyciągania robali z ciała miodem i mąką w wannie.
:lol:

Za to po tym, jak Pawlikowska opowiedziała o ''rybkach'', które wpływają do ludzkiego ciała, zdecydowałam się nigdy nie wejść dobrowolnie do amazońskich rzek (no i jeszcze przez anakondy też, rzecz jasna).
:lol:
Źródło: wizaz.pl/forum/showthread.php?t=164428


Temat: Tasiemiec ?
To jest napewno glista ale tak jak pisałem raczej nie ludzka. Mógł jakieś jaja pozostawić ale nie masz się czego bać bo tak od razu z jaj nie powstają. Muszą przez jakiś czas być w środowisku wodnym( z tego co pamiętam ok. 6 tyg.) a w żołądku masz kwaśne
Źródło: szczurek.webd.pl/viewtopic.php?t=4285


Temat: Glista ludzka - objawy
W niektórych laboratoriach mylą jaja glist z podobnymi przedmiotami (bodajże nawet pyłki roślin wyglądają podobnie), więc nie jest na 100% pewne czy masz infekcję glistą.

Pierwsza podstawowa rzecz, czy po zażyciu leków były robaki w kale? Powinny zdechnąć i po prostu wypaść, są na tyle duże że nie da się ich przegapić. Jeśli nie było, mogą być po prostu odporne na dany lek. W takim wypadku trzeba użyć innego środka, jest kilka dostępnych i któryś musi zadziałać. Poznasz to po tym, że znajdziesz robale w kale - wiesz pewnie, jak wyglądają.

A co zrobić? Zastanowić się, skąd to załapujesz. Dokładnie przebadać całą rodzinę, bardzo (!) dokładnie myć jedzenie, zwrócić uwagę czy nie jesz np warzyw z działki. Żeby doszło do zakażenia glistą, musi być - dosłownie mówiąc - zjedzony kawałek ludzkiego kału bądź coś, co z tym kałem miało styczność. Dla przykładu, jeśli zostanie zanieczyszczona woda którą podlewa się ogródek, albo np jakiś zarażony bezdomny się gdzieś na grządkach wypróżni, jaja będą w glebie nawet przez długie miesiące. Może kupujesz warzywa na targu od kogoś, kto nawozi ogródek swoimi odchodami (są tacy) i jest nosicielem?

Ogólnie największym wrogiem glisty jest higiena, odpowiednio o nią dbając redukuje się szansę zarażenia niemal do zera - ale zawsze jest ryzyko, że kupi się coś, co jest zarażone jajkami. Najcześciej jednak zarażenie następuje przez domowników. Inna sprawa, że jaja glisty muszą przez jakiś czas być w wilgotnym środowisku, żeby "dojrzały".

Glisty jajeczkują raz na 2 tygodnie, więc szansa na złapanie w pojedynczym badaniu jednej samicy jest jak 1 do 14, na dodatek trzeba jeszcze trafić na tą część próbki, w której akurat są jajka. Jeśli ma się same samce, infekcja jest w zasadzie nie do wykrycia - człowiek dowiaduje się że miał glistę, gdy samiec zdechnie ze starości i wypadnie.

Pojęcia nie mam, czy można po gliście przytyć. Może być co najwyżej reakcja organizmu na niedobory jakiegoś składnika odżywczego - zagłodzony organizm często w odruchu obronnym zaczyna panicznie gromadzić tłuszcz, osoby odchudzające się znają to jako "efekt jojo".

Są niby naturalne środki mogące "wygonić" glistę, ale nie polecam - raz, że współczesna chemia jest praktycznie w ogóle nieszkodliwa dla człowieka i bardzo skuteczna w leczeniu, dwa - podrażniona glista może zacząć wariować i zamiast uciec z przewodu pokarmowego, np zatkać ujście woreczka żółciowego albo nawet przebić jelita.
Źródło: vegie.pl/viewtopic.php?t=3906